ROZMOWA O ŻYCIU

 

Home
Up

KONTAKT

KSIĘGA GOŚCI
zobacz księgę gości
dopisz się do księgi
 

 

 

ROZMOWA O ŻYCIU

(c) ANNA MILEWSKA

(szamanko-joginka ;-))

 

- Jaka jest pewność, że to co pojawia się w medytacji jest prawdziwe?

  • Żadnej. To jest prawda dla ciebie na dany moment.

- Czy na ten sam temat dwóm różnym osobom pojawia się ta sama odpowiedź czy różne?

  • To zależy od tematu i świadomości człowieka.

- Co jest sprawdzianem, że to co pojawiło się w medytacji jest słuszne?

  • Życie.

- Co trzeba zrobić żeby dobrze się wymedytowało?

  • Być szczerym, otwartym, nie bać się i słuchać.

- Czego można się bać?

  • Że zawali się świat wyobrażeń

- Skąd w ludziach tyle lęku?

  • Bo mają bardzo małe poczucie własnej wartości, a takie pozwolili sobie wmówić.

- Jak się od tego uwolnić?

  • Pozwolić sobie wmówić, że jest się boską istotą i przeżyć życie w poczuciu szczęścia, dobrobytu, zdrowia, miłości. Stać cię na to. Masz do tego pełne prawo. Jesteś boską istotą. A nawet jeśli tak nie jest, to przynajmniej przeżyjesz życie i umrzesz z poczuciem szczęścia znacznie większym, niż żyją i umierają ci, którzy sądzą inaczej.

- Czego się jeszcze boję?

  • Cudzych wyobrażeń, sądów i opinii o tobie, że coś ci się w życiu nie uda, a powinno, że jesteś do niczego.

- Dlaczego tak jest?

  • Bo z drugiej strony masz bardzo wysokie mniemanie o sobie i uraża to twoje egoistyczne poczucie dumy.

- Jak się od tego uwolnić?

  • Być bardziej otwartym na ludzi i przestać przerzucać na nich własne wyobrażenia o sobie, przynajmniej te negatywne. Jesteś boską istotą, żyjesz wśród boskich istot, masz nieograniczoną moc kreacji, intencje Boga są czyste nie masz się czego bać. Przestań oczekiwać od ludzi samych złych rzeczy. Oni też jako bogowie mają nieograniczoną moc kreacji, a czego oczekujesz to przychodzi.

- Co jeszcze powoduje strach?

  • Brak prawdy. Boisz się, że ktoś odkryje, że nie jesteś szczera, a jak kłamiesz to jesteś tchórzem, a ludzie nie lubią tchórzy bo nie można im ufać. Wtedy cię nie cenią i tego się boisz. Koło się zamyka. Dalej funkcjonuje to w taki sposób, ze koło się poszerza i boisz się jeszcze bardziej.

- Dlaczego ludzie boją się śmierci?

  • Bo boją się życia. Boją się stracić tego czego nie posiadają naprawdę. Boskie istoty nie umierają one po prostu zmieniają wymiar.

- Dlaczego zmieniają?

  • Jedni znudzili się tym wymiarem i chcą poznać inny, inni uważają, że gdzie indziej maja też coś do zrobienia.

- Dlaczego chorują?

  • Bo chcą, aby inni się o nich martwili, troszczyli, chcą być zauważani, potrzebują współczucia, miłości, karają się za to, że nie czują się godni być tym czym są.

- Dlaczego nie czują się godni?

  • Bo mają kompleks niższości i wyższości zarazem. Uważają, że są do niczego, nic nie potrafią, mają syndrom perfekcjonalizmu - uważają, że muszą być najlepsi, bo inaczej ich ego zostanie ośmieszone. Poczucie braku godności w naszej kulturze jest archetypem chrześcijańskim. To ludzie przez brak zrozumienia istoty rzeczy wymyślili sobie, ze nie są godni poznać Boga, odkryć w sobie boskich pierwiastków. Tak naprawdę to poczucie godności nie ma tu nic do rzeczy. To jest wręcz obowiązek odkryć i urzeczywistnić Boga w życiu.

- Dlaczego ludzie lubią się poświęcać i cierpieć?

  • Lubią być potrzebni, lubią uważać, że robią coś wielkiego, dobrego i wspaniałego. Cierpienie, ból i poświęcenie to emocje, a ludzie lubią być w emocjach. Dokładnie taki sam efekt jak przy poświęceniu się można osiągnąć jednym słowem lub myślą. To jest dokładnie taki sam wkład energetyczny - moc włożona w słowo lub myśl, jak w emocji poświęcenia. Ale na ogół, albo nie zdają sobie z tego sprawy, albo lepiej się czują gdy się poświęcają. Przy słowie lub myśli wiara i miłość musi być świadoma, przy poświęceniu niekoniecznie. "Ja cię kocham i chcę abyś był/a szczęśliwy/a, więc bądź" ma dokładnie taki sam efekt, jak "poświęcę wszystko, abyś był/a szczęśliwy/a". W drugim przypadku kiedy sens poświęcenia nie jest zrozumiany dogłębnie, wymagają doceniania wielkości swego czynu. To niszczy energię wytworzoną przez poświęcenie.

- Dlaczego ludziom brak radości życia?

  • Bo są zapatrzeni jedynie w czubek swojego nosa, boją się innych, siebie samych, boją się kochać i boją się, że ktoś może ich pokochać, boją się okazywać uczucia, boją się być sobą, swoją prawdziwą istotą, boją się dawać i boją się przyjmować.

  • Dlaczego robią sobie wzajemnie krzywdę?

  • Ponieważ są nieszczęśliwi, boją się siebie wzajemnie, a najlepszą formą obrony jest atak, więc gdy nie czują się bezpiecznie atakują to co jest najbliżej.

- Dlaczego ludzie potrzebują lubić się, kochać i w ogóle się potrzebują wzajemnie?

  • Każda istota potrzebuje kochać i być kochaną, taka jest jej natura, potrzebuje okazywać i wyrażać miłość oraz doświadczać miłości. To jest naturalne i prawidłowe. Chory układ zaczyna być wtedy gdy jedna istota potrzebuje miłości, ale druga uważa, że na nią nie zasługuje, wpędza się w kompleksy i dołki psychiczne i domaga się miłości w formie okazania współczucia i zainteresowania. A to nie jest miłość. W zdrowych układach kiedy jedna istota kocha drugą prawdziwą, czystą miłością (nie za coś) to i jest kochana. Bóg kocha za nic i niczego nie wymaga w zamian.

- Czym jest wiedza o życiu?

  • Przejściem przez swoje własne piekło, zejściem na samo dno i osiągnięciem swojego własnego raju, gdzie Bóg jest wszystkim i wszystko jest Bogiem.

- Czym jest cierpliwość?

  • Nieoczekiwaniem niczego, życiem chwilą obecną, bez wybiegania w przyszłość, spokojem. Co ma być - będzie i tak. Zamartwianie się przyszłością niszczy radość chwili obecnej. Oczekiwanie nie jest tym samym co planowanie czy kreowanie danej rzeczy czy sprawy. W oczekiwaniu jest zawsze zawarty element strachu, że oczekiwanie nie zostanie zaspokojone. Kreowanie i planowanie są twórcze.

- Czym jest Droga?

  • Środkiem do celu, ale nie celem. Podróżą. Wycieczką w nieznane.

- Czym jest Prawda?

  • Brakiem lęku przed tym co można napotkać podczas tej podróży. Osiągnięciem boskiego punktu widzenia rzeczy, który jest wszystkimi punktami widzenia jednocześnie, rozumieniem poza jakąkolwiek oceną.

- Czym jest życie w prawdzie?

  • Poczuciem, że można stąd odejść bez żalu, uwolnieniem od przywiązań, brakiem lęku zarówno przed życiem jak i przed śmiercią, postępowaniem zgodnie z własnym świadomym przekonaniem w miłości i przyjaźni do wszystkich istot, brakiem dążenia do czegokolwiek.

- Czym jest uzależnienie od medytacji?

  • Przywiązaniem się do medytacji jako do celu, a nie środka czy drogi do celu. Żaden obrzęd, rytuał, mantra czy inna forma praktyki nie mogą być traktowane jako cel. Są jedynie środkiem do celu. I nigdy jedna wybrana forma praktyki nie może być uważana za całość metody. To nigdy nie jest jedyny środek. Praktyka jest drogowskazem na drodze do celu. Drogą jest życie, doświadczanie życia, celem jego zrozumienie.

- Jak działa znaczenie praktyki?

  • Tak jak archetyp, który jest treścią nieświadomości zbiorowej, treścią sugestywną i fascynującą świadomość. Kiedy umysł jest zajęty monotonnym zajęciem znacznie łatwiej odkryć to co jest poza nim. Nie bój się nazywać rzeczy po imieniu. W imieniu tkwi siła. Tylko to co potrafisz nazwać, właściwie nazwać może zostać przywołane. Imię (znaczenie) jest hasłem otwierającym bramę do skarbca. Jest kluczem. I niczym więcej. Nie jest skarbcem, a tym bardziej nie jest skarbem.

- A jeśli znaczenie praktyki nie jest znane?

  • To nie znaczenie jest istotą praktyki, to dążenie i cel nadają jej sens. To twórcza moc wizualizacji i rzeczywista chęć urzeczywistnienia i to co dla ciebie się z tym wiąże nadają moc praktyce, a nie to czy rozumiesz powierzchowne znaczenie powtarzanych słów.

- Jak działa wibracja?

  • To jest fala dźwiękowa, która rozchodzi się po cząsteczkach przestrzeni i zmusza jej cząstki do odpowiednich reakcji, do drgania w odpowiednim rytmie. Zakres jest niezmiernie szeroki.

- Czy każdy aspekt (archetyp) ma swój cień?

  • Tak. Wszystko ma swoje przeciwieństwo. Negacja ciemnej strony osobowości nie likwiduje jej, a wręcz przeciwnie wzmacnia. Tylko ze świadomej integracji światła i cienia można czerpać siłę. Nawet najbardziej uświęcone archetypy mają cień. Cieniem zaufania jest strach przed samodzielnością i odpowiedzialnością. Cieniem dążenia do urzeczywistnienia jest ucieczka od życia, od nieprzyjemnych sytuacji w których się znajdujemy. Cieniem poświęcenia jest nie uszanowanie i niedocenianie siebie.

- Czym jest symbol?

  • Tak jak archetyp próbą oddania jakiegoś aspektu rzeczywistości, a jednocześnie całą rzeczywistością. Interpretacja zależy od tego z jakiego poziomu się wychodzi. Wszystko jest symbolem. Symbol w swej istocie jest ponad czasowy.

- Czy jest jakiś prostszy sposób na osiągnięcie celu niż powtarzanie praktyki?

  • Tak. Uwierzyć, że to się staje w momencie kiedy o tym myślisz. Ale tobie brak wiary, więc musisz powtarzać, aż do skutku.

- Dlaczego brak mi wiary?

  • Jesteś tchórzem. Boisz się, że to zmieni w jakiś sposób twoje życie, a boisz się zmian. To co masz jest znane więc jest bezpieczne, nieznane jest tajemnicą. Boisz się stracić tego co nazywasz poczuciem bezpieczeństwa. W rzeczywistości jest odwrotnie. Im większa wiara i większe zaufanie tym większe poczucie bezpieczeństwa. Jeżeli zaufasz całkowicie poczujesz się naprawdę bezpiecznie.

- Czy wtedy nadal potrzebna jest jakaś praktyka.

  • To zależy czym dla ciebie jest praktyka. Jeżeli ciążącym obowiązkiem to w ogóle niepotrzebnie się męczysz. Jeżeli przyjemnością to przyjemność można sprawiać sobie przez całe życie. Wtedy każde działanie staje się praktyką. Całe życie staje się praktyką.

 

    

Zawartość strony (c) 1998-2006 Arkadiusz Bolesław Lisiecki i cytowani autorzy
Jeżeli chcesz skorzystać w swoich publikacjach z materiałów zawartych na stronie skontaktuj się z autorem 

http://www.oswiecenie.com


 

Chcesz dwukrotnie podnieść oglądalność twojej strony za darmo? kliknij tutaj