NARADA

 

Home
Up

KONTAKT

KSIĘGA GOŚCI
zobacz księgę gości
dopisz się do księgi
 

 

 

NARADA

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia 1953 r. przedstawiciele największych wtedy amerykańskich producentów tytoniu i papierosów spotkali się w ekskluzywnym nowojorskim hotelu Plaza na poufnej naradzie. Debatowano jak przetrwać kryzys. Zdecydowano się na zbiorowy, skoordynowany atak propagandowy mający na celu zasianie wątpliwości co do dowodów szkodliwych skutków zdrowotnych tytoniu. Wg zarzutów rządu amerykańskiego, producenci zmówili się również, że będą konkurować między sobą o nową klientelę tylko "na zewnątrz", ale nigdy występować przeciwko sobie. Dokładnie jak rodziny mafijne. Zresztą najnowszy, idący w biliony dolarów, cywilny proces rządu federalnego USA przeciwko nim opiera się właśnie na paragrafach mafijnych. Koncern PM działał od lat, ale był wtedy mało liczącym się producentem marki papierosów dla kobiet o nazwie Marlboro.

 

Z materiałów dowodowych przeciwko koncernom tytoniowym na procesie w Minnesocie:
reklama firmy Philip Morris z 1943 r.
Do roku 1955 papierosy Marlboro reklamowane były jako marka dla kobiet
i posiadały czerwone ustniki, żeby nie odznaczały szminki.
źródło: http://www.pmdocs.com/getimg.asp?pgno=0&start=0&bool=1002760713&docid=1002760708&docnum=1
http://www.pmdocs.com/getimg.asp?pgno=0&start=0&bool=1002760713&docid=1002760713&docnum=1

Panika początku lat pięćdziesiątych dała producentom tytoniu życiową lekcję. Żeby przetrwać, koncerny musiały kontrolować sytuację. Oznaczało to, że musiały nie tylko wiedzieć więcej o tytoniu niż rząd USA i Zjednoczonego Królestwaprzodujące wtedy na świecie w badaniach związku raka z paleniem. Producenci zaczęli poważne badania naukowe, każdy osobno. Równolegle, rozpętano po cichu inne działania trwające do dziś.

O ile proces sądowy w USA dotyczył zarzucanych oszustw na szkodę obywateli Minnesoty i tamtejszej kasy chorych, to adwokaci pozwanych firm tytoniowym wyrządzili swoim klientom niedźwiedzią przysługę. Notorycznie utajniali oni przed sądem dokumenty, których ten żądał, skutkiem czego sędzia zaczął nakazywać ujawnianie dokumentów partiami idącymi w tysiące stron na raz. W rezultacie, przypadkowo, wiele z nich dotyczy działalności koncernów tytoniowych w Polsce, w tym posiadającego fabrykę papierosów w Krakowie przedsiębiorstwa PM. W ten sposób Polacy mogą dowiedzieć się więcej o PM, tytoniu i nikotynie niż producent chce ujawniać.

"TANI SYSTEM DOSTARCZANIA NARKOTYKÓW NA UŻYTEK PUBLICZNY"
- COLIN GRIEG, BAT

Intensywne badania naukowe nad tytoniem amerykańskie koncerny rozpoczęły w czasach wielkiej paniki zdrowotnej w l. pięćdziesiątych. Szybko wyprzedziły one te prowadzone przez innych naukowców. Raport BAT datowany na 13.2.1962 podawał: "posiadamy obecnie wiedzę o nikotynie dużo bardziej rozległą niż istnieje w opublikowanej naukowej literaturze [...] z uzasadnionych powodów rezultaty pracy pana Battelle [czyli badania narkotycznych właściwości nikotyny] były trzymane na wysokim poziomie tajności."

Z badaniami był fundamentalny problem. Oto producenci maja produkt przynoszący krociowe dochody, a z drugiej strony jest on prawdopodobnie rakotwórczy i należy w ogóle zaprzestać jego produkcji. Prócz pożądanej wiedzy, producenci zaczęli szybko dowiadywać się tego, czego jednocześnie nie chcieli wiedzieć, a co mogło narazić ich na odpowiedzialność przed sądami.

Głównym składnikiem liścia tytoniu jest nikotyna i badania właśnie nad nią dawały jednocześnie potrzebną i niechcianą wiedzę. Pod względem chemicznym nikotyna jest alkaloidem z tej samej grupy co kokaina, amfetamina itp. Pod względem medycznym należy do grupy narkotyków i to bardzo silnych. "Palenie papierosów jest bardziej uzależniające niż używanie heroiny, uzależniające dwie trzecie ludzi, którzy kiedykolwiek palili" pisał w datowanym na 9.9.1980 r. poufnym memorandum pan William Kloepfer z Tobacco Institute, fikcyjnej organizacji propagandowej w USA finansowanej przez koncerny tytoniowe (obecnie zdelegalizowanej).

Równoległe badania nad nikotyną prowadziła w l. pięćdziesiątych i sześćdziesiątych konkurencja PM. Okazało się, że technicznie biorąc palacze są przywiązani do papierosów nie z zamiłowania, ale po prostu dlatego, że są zwykłymi narkomanami. Jak zauważyli naukowcy PM, nikotyna jest narkotykiem ze względów handlowych "lepszym" od innych substancji uzależniających, ponieważ dym dostarcza ją do mózgu szybciej. Zapotrzebowanie na lek nie jest również zależne od nastroju osoby, a narkotyk działa równomiernie, pozostawiając palacza cały czas nieusatysfakcjonowanym. Czyli klient zawsze wraca po towar i to wbrew własnej woli. Przy innych narkotykach, zapotrzebowanie zwiększa się wraz z przyzwyczajeniem organizmu do dawek. Najważniejsze odkrycie dotyczyło obserwacji, że nikotyna oddziałowuje na mózg palacza poprzez przedostanie się do organizmu w dymie. Ta, na pozór drobna, obserwacja będzie miała później kapitalne znaczenie dla istnienia całego przemysłu tytoniowego na świecie.

Producenci papierosów w kilka lat dowiedzieli się, że praktycznie w ich profilu produkcji chodzi o nikotynę, a nie o tytoń czy papierosy. W raporcie prawnika nazwiskiem Addison Yeaman, datowanym już 17.7.1963, BAT RJR PBS stwierdzał wręcz: "Więcej, nikotyna jest uzależniająca. Zatem jesteśmy w biznesie sprzedaży nikotyny, uzależniającego leku skutecznego w uwalnianiu mechanizmów stresowych". Rozwój technologii obróbki tytoniu do l. osiemdziesiątych był już tak wielki, że w raporcie z "burzy mózgów" poświęconej innowacjom w metodach potajemnego dostarczania nikotyny do organizmów palaczy z kwietnia 1980 r. pracownik naukowy BAT stwierdził: "W czasach podwyższonej rządowej interwencji, BAT powinien nauczyć się patrzeć na siebie bardziej jako na przedsiębiorstwo farmaceutyczne niż przedsiębiorstwo tytoniowe". Niezależnie, kilka miesięcy później, czyli w sierpniu 1980 r., czołowy naukowiec PM nie miał wątpliwości: "Uważam, że rzeczą jakiej sprzedajemy najwięcej jest nikotyna". Zaś w nocie uważanej za napisaną na początku lat osiemdziesiątych, Colin Grieg z BAT zauważył zaś, że "papieros jest tanim systemem dostarczania narkotyków na użytek publiczny, który dostarcza nikotynę do mózgu w 10 sekund".

 

    

Zawartość strony (c) 1998-2006 Arkadiusz Bolesław Lisiecki i cytowani autorzy
Jeżeli chcesz skorzystać w swoich publikacjach z materiałów zawartych na stronie skontaktuj się z autorem 

http://www.oswiecenie.com


 

Chcesz dwukrotnie podnieść oglądalność twojej strony za darmo? kliknij tutaj