PRZEDPALACZE

 

Home
Up

KONTAKT

KSIĘGA GOŚCI
zobacz księgę gości
dopisz się do księgi
 

 

 

"PRZED-PALACZE"

"Jest ważne dowiedzenie się jak najwięcej o paleniu nastolatków i o ich zachowaniach.

Dzisiejszy nastolatek jest jutrzejszym potencjalnym regularnym klientem i zdecydowana większość palaczy zaczyna palić w tym okresie. Dodatkowo, następująca dekada to okres kiedy średnia dzienna konsumpcja palacza podnosi się do średniej dla dorosłej osoby. Zachowania nastolatków są szczególnie ważne dla Philipa Morrisa. [...]

Dalej, podczas okresu nastoletniego wybrana jest pierwsza marka papierosów."

Philip Morris, 31 marca 1981 r.

Amerykańskie koncerny prowadzą od lat siedemdziesiątych masowe badania rynku dziecięcego. Bez nich przemysł tytoniowy musi zapaść się jak społeczeństwo o ujemnym przyroście naturalnym. Gorączka konkurowania o dzieci była tak wielka, że prowadzono nawet badania neurologiczne. Koncerny chciały dowiedzieć się absolutnie wszystkiego co mogłoby pomóc w dotarciu do nich, włącznie z religią rodziców. Koszty były nieważne. Poufny raport badań dzieci o nazwie "Project 16" sporządzony na zamówienie kanadyjskiego oddziału BAT w 1977 r. podawał: "Jakkolwiek intrygujące było palenie w wieku 11, 12, czy 13 lat, to do wieku lat 16 lub 17 wielu żałowało używania papierosów ze względów zdrowotnych, oraz że nie byli w stanie zaprzestać palenia kiedy tego chcieli [...] Ponad połowa [badanych dzieci] zgłaszała chęć rzucenia. Jednak nie mogą oni rzucić łatwiej niż mogą to zrobić dorośli." Dalej w tym samym raporcie autorzy zauważyli, że "Poważne wysiłki nauczenia się palenia występują pomiędzy latami 12 a 13 w większości wypadków." Badania zachowań 11-latków nie były czymś wyjątkowym. W ferworze walki o profity, amerykańskie koncerny tytoniowe badały również zachowania psychologiczne w wieku lat pięciu. Dzieciom koncerny nadały skrót "YAS" (Young Adult Smoker), czyli Młody Dorosły Palacz (sic!). Przedsiębiorstwo R. J. Reynolds Tobacco nazywało dzieci, które nie zaczęły jeszcze palić "przed-palaczami". Prawdziwe oblicze koncernów tytoniowych obrazuje datowany na 1985 r. dokument producentów papierosów Camel, czyli przedsiębiorstwa R. J. Reynolds Tobacco Co. Kiedy sprzedawcy zaczęli eksponować papierosy zgodnie z zaleceniami producenta, czyli na wysokości oczu dzieci i tuż przy drzwiach wyjściowych marketów, podskoczyła wtedy ich kradzież, zwłaszcza przez dzieci. W wyniku skarg sprzedawców koncern wyliczył, że na kradzieży tej można zarobić. Kradnąc papierosy dzieci uzależniają się i w konsekwencji przynoszą długoletnie dochody, przy czym padają wykresy i wyliczenia. Wg RJR najbardziej optymalna ilość kradzionych papierosów wynosiła 6%.

Pod koniec lat osiemdziesiątych, w obawie przed konsekwencjami prawnymi i na polecenie prawników, koncerny przestały w swoich raportach używać konkretnego określenia wieku wobec "Młodych Dorosłych Palaczy". Sanepid nie prowadzi w Polsce stałych badań epidemiologicznych uzależnienia od nikotyny, więc trudno ustalić jaki jest średni wiek początkującego palacza w Polsce. Prawdopodobnie 9 lat (słownie: dziewięć). Okazjonalnie badania prowadzi ...Centrum Badania Opinii Społecznej.

 

    

Zawartość strony (c) 1998-2006 Arkadiusz Bolesław Lisiecki i cytowani autorzy
Jeżeli chcesz skorzystać w swoich publikacjach z materiałów zawartych na stronie skontaktuj się z autorem 

http://www.oswiecenie.com


 

Chcesz dwukrotnie podnieść oglądalność twojej strony za darmo? kliknij tutaj